Nauka na wakacjach: "Wakacyjna rybka: bałtycka czy hodowlana? Fakty zamiast mitów"
Organizator
Oddział Polskiej Akademii Nauk w Poznaniu, Instytut Chemii Bioorganicznej PAN w Poznaniu
Miejsce
Dom Pracy Twórczej w Juracie
Jurata, Poland
Wakacyjna rybka: bałtycka czy hodowlana? Fakty zamiast mitów
prof. dr hab. Alicja Węgrzyn
Uniwersytecki Ośrodek Badań Stosowanych Międzyobszarowych, Uniwersytet Gdański
Wakacje nad morzem to czas odpoczynku, spacerów nad brzegiem wody i smakowania lokalnych specjałów. Wśród nich szczególne miejsce zajmuje ryba bezwzględnie świeża, pachnąca morzem, podawana w nadmorskich smażalniach i restauracjach. Dla wielu osób to nieodłączny element urlopu w Juracie. Ale czy zastanawialiśmy się kiedyś, co tak naprawdę wiemy o rybach, które trafiają na nasze wakacyjne talerze? Czy ryba z Bałtyku jest zawsze najlepszym wyborem? A może zdrowsza i bezpieczniejsza okazuje się ta pochodząca z hodowli?
Morze Bałtyckie ma swoją wyjątkową historię przyrodniczą, gospodarczą i przemysłową. Przez dziesięciolecia było świadkiem intensywnego rozwoju regionu, a wraz z nim do jego wód trafiały różne substancje pochodzenia przemysłowego i rolniczego. Dziś naukowcy potrafią coraz precyzyjniej mierzyć śladowe ilości zanieczyszczeń w środowisku i żywności. Pojawiają się w mediach w związku z tym tematem hasła takie jak „dioksyny”, „metale ciężkie” czy „mikroplastik”. Brzmią groźnie, budzą niepokój, czasem prowadzą do prostych, radykalnych wniosków: „lepiej nie jeść ryb”. Z drugiej strony słyszymy, że ryby to jedno z najzdrowszych źródeł białka, kwasów omega-3 i witaminy D, szczególnie cennych w naszej szerokości geograficznej. Komu więc wierzyć? Czy powinniśmy zrezygnować z wakacyjnej porcji dorsza albo śledzia, czy raczej cieszyć się nią bez obaw?
Równolegle rozwija się akwakultura, czyli hodowla ryb. Łosoś z farmy, dorada czy pstrąg tęczowy są dziś powszechnie dostępne. Wokół hodowli również narosło wiele mitów o antybiotykach lub sztucznych paszach. Czy jednak rzeczywiście ryba dzika zawsze oznacza zdrowszą? A może pod względem niektórych parametrów to właśnie ryby hodowlane wypadają korzystniej? Odpowiedzi na te pytanie są niejednoznaczne, a rzeczywistość okazuje się bardziej złożona i ciekawsza, niż proste hasła.
Podczas wykładu porozmawiamy o „bezpieczeństwie żywności” w kontekście ryb. Dowiemy się jak działają normy unijne i kto kontroluje jakość produktów trafiających do sprzedaży. Zastanowimy się, od czego zależy poziom różnych substancji w organizmach ryb i dlaczego gatunek, wielkość czy wiek osobnika mogą mieć znaczenie. Spróbujemy odpowiedzieć na pytanie, czy jedna porcja ryby może stanowić zagrożenie, czy raczej problemem bywa dopiero długotrwałe, częste spożycie określonych gatunków. Nie zabraknie też spojrzenia na korzyści zdrowotne wynikające ze umieszczenia ryb w diecie, o których często zapominamy w natłoku alarmujących nagłówków w prasie.
To spotkanie nie ma na celu przekonywania do rezygnacji z kulinarnych przyjemności. Wręcz przeciwnie jego celem będzie dostarczenie rzetelnej, przystępnie podanej wiedzy, która pozwoli podejmować świadome decyzje. Chcemy oddzielić fakty od mitów, liczby od emocji i pokazać, że w nauce rzadko istnieją proste odpowiedzi „tak” lub „nie”. Zamiast sensacji proponujemy spokojną rozmowę opartą na danych i aktualnych badaniach, podaną w sposób zrozumiały także dla osób niezwiązanych zawodowo z nauką. Jeśli więc podczas spaceru po molo albo wizyty w restauracji zastanawiali się Państwo, czy wybrać rybę z Bałtyku czy z hodowli ten wykład jest właśnie dla Was. To okazja, by spojrzeć na wakacyjny przysmak z nowej perspektywy.
Projekt dofinansowany ze środków Polskiej Akademii Nauk
Pliki do pobrania
Plakat do pobrania
Streszczenia wszystkich wykładów